Masz wrażenie, że łatwo zgubić się w zapowiedziach MCU na kolejne lata? Z tego artykułu dowiesz się, jakie filmy Marvela i seriale są już jasno zaplanowane oraz czego możesz się spodziewać po Fazie VI. Poznasz też najważniejsze daty premier i kontekst całej Sagi Multiwersum.
Czym jest obecny plan Marvela na najbliższe lata?
Od premiery pierwszego Iron Mana w 2008 roku Marvel Studios krok po kroku buduje spójne uniwersum, które dziś liczy ponad trzydzieści filmów, liczne seriale i specjalne prezentacje. Pierwsze trzy fazy nazwano Sagą Nieskończoności, zakończoną hitami „Avengers: Wojna bez granic” i „Avengers: Koniec gry”. Kolejne etapy, czyli Faza IV, V i VI, tworzą wspólnie Sagę Multiwersum, w której kluczową rolę odgrywają alternatywne rzeczywistości, warianty bohaterów i pękające linie czasu.
Obecnie znajdujemy się w Fazie VI MCU, która ma domknąć wątek multiwersum i doprowadzić do dużego finału w postaci „Avengers: Doomsday” oraz „Avengers: Secret Wars”. W porównaniu z rozbudowaną Fazą III, lista tytułów na 2026 i 2027 rok jest krótsza, ale znacznie gęściej wypełniona punktami kulminacyjnymi. Liczba zapowiedzi nie jest duża, za to ciężar produkcji jest ogromny – zarówno fabularnie, jak i biznesowo, bo MCU pozostaje najbardziej dochodową franczyzą filmową na świecie.
Najważniejsze daty premier między 2024 a 2027 rokiem
Żeby lepiej zrozumieć, jak ułożono harmonogram, warto spojrzeć na oś czasu. Od końcówki Sagi Multiwersum po pierwsze filmy potencjalnej „nowej” sagi, rozkład wygląda następująco:
| Rok | Najważniejsza premiera MCU | Rola w uniwersum |
| 2024 | Deadpool & Wolverine | Wprowadzenie Deadpoola i Wolverine’a do MCU, zabawa multiwersum |
| 2025 | Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat | Kontynuacja wątku Sama Wilsona jako Kapitana Ameryki |
| 2026 | Avengers: Doomsday | Wielka kulminacja Sagi Multiwersum, zmiana status quo |
| 2027 | Avengers: Secret Wars | Soft-reboot i domknięcie wątków multiwersum |
Między tymi punktami znajdziesz zarówno filmy kinowe, jak i seriale disneyowskie, które uzupełniają Świętą Chronologię MCU lub eksplorują alternatywne rzeczywistości, jak w „X-Men ’97” czy animacjach o Spider-Manie.
Jakie seriale Marvela zobaczysz w 2026 roku?
Rok 2026 zapowiada się jako bardzo serialowy. W przeciwieństwie do etapów, gdy Marvel zasypywał widzów głównie filmami, teraz ciężar opowiadania historii coraz częściej przenosi się na Disneya+. Wiele fabularnych luk, których nie ma czasu tłumaczyć w filmach Avengers, zostanie rozwiniętych właśnie w serialach i specjalnych prezentacjach.
Wonder Man
„Wonder Man” ma otworzyć serialowy kalendarz 2026 roku. Premiera zaplanowana jest na 27 stycznia 2026, a produkcja wpisuje się w nurt opowieści o hollywoodzkim superbohaterze‑celebrycie. W komiksach Simon Williams to aktor i kaskader, który zyskuje moce jonowe, a jego życie przeplata się z Avengers i Visionem. Serial ma szansę rozwinąć filmowy obraz świata mediów w MCU, który widzieliśmy już w „Spider-Man: Homecoming” czy „Spider-Man: Bez drogi do domu”.
Marvel konsekwentnie rozwija tu wątek „szarej strefy” między superbohaterstwem a show-biznesem. Wcześniej tę stronę świata pokazywały krótsze wątki, dziś dostaje ona samodzielną przestrzeń. „Wonder Man” może więc stać się ciekawym pomostem między bardziej przyziemnymi historiami a wielkim kryzysem multwersum, który nadciąga w filmach o Avengers.
Daredevil: Born Again – 2. sezon
„Daredevil: Born Again” – sezon 2 ma trafić na platformę w marcu 2026. Pierwszy sezon był już próbą pełnej integracji wersji Matta Murdocka z serialu Netfliksa z kanonicznym MCU. Sam bohater pojawił się wcześniej epizodycznie w „Spider-Man: Bez drogi do domu” oraz w „She-Hulk”, co wyraźnie sugeruje, że Marvel buduje przestrzeń pod miejskie, bardziej mroczne historie.
Co istotne, Daredevil otrzymał zamówienie na trzeci sezon jeszcze przed premierą drugiego. To sygnał, że Marvel widzi w nim filar „ulicznej” gałęzi MCU, stojącej obok kosmicznych i multiwersalnych wątków. Wraz z zapowiadanym „Punisherem” ten segment może stać się nowym odpowiednikiem tego, czym pierwsze „Avengers” były dla filmowego kina superbohaterskiego – wspólnym punktem spotkania kilku mroczniejszych serii.
VisionQuest
Serial „VisionQuest”, planowany również na 2026 rok, skoncentruje się na postaci Visiona, który po wydarzeniach „WandaVision” istnieje jako biała, częściowo pozbawiona wspomnień wersja samego siebie. Tytuł sugeruje próbę odnalezienia własnej tożsamości oraz mierzenie się z „powrotem do świata żywych” w uniwersum, które zdążyło już pójść do przodu.
Ważnym elementem będą także inne sztuczne inteligencje MCU, które przewinęły się przez filmy i seriale – od J.A.R.V.I.S.-a, przez F.R.I.D.A.Y., po nowsze systemy. Ten wątek może mieć znaczenie w kontekście przyszłych filmów, bo technologiczne motywy często łączyły się w MCU z wielkimi kryzysami, jak w „Avengers: Czas Ultrona”. Rozwinięcie historii Visiona przed „Avengers: Doomsday” i „Secret Wars” wygląda jak świadome przygotowanie pod jego rolę w finale Sagi Multiwersum.
Punisher – specjalna prezentacja
W 2026 roku na Disney+ ma zadebiutować także specjalna prezentacja poświęcona Punisherowi. To forma znana z „Wilkołaka nocą” i „Strażników Galaktyki: Coraz bliżej święta” – nie pełny sezon, ale też nie klasyczny film, raczej samodzielna, zwarta historia. Co ciekawe, Marvel nie eksponował tego projektu podczas ostatnich dużych prezentacji, choć wiadomo, że prace trwają.
Frank Castle od lat funkcjonuje jako brutalny antybohater, a jego wcześniejsza wersja z Netfliksa zyskała oddaną publiczność. Jeśli nowa prezentacja zachowa bardziej surowy ton, może otworzyć drzwi do szerszego wykorzystania Punishera w miejskiej linii MCU obok Daredevila. MCU potrzebuje kontrapunktu dla rosnącej skali multiwersum – z tej perspektywy powrót bohaterów „z ulicy” ma duży sens.
Jakie animacje Marvela są zaplanowane na 2026 rok?
Animacje stają się dla Marvela wygodnym narzędziem do testowania pomysłów, których trudno byłoby od razu wprowadzić do filmów aktorskich. „What If…?”, „Marvel Zombies” czy „X-Men ’97” pokazują, że widzowie akceptują równoległe, często dużo odważniejsze stylistycznie światy.
X-Men ’97 – 2. sezon
Drugi sezon „X-Men ’97” ma pojawić się w lecie 2026 roku. Serial rozwija kultową animację z lat 90., ale osadzony jest w osobnym uniwersum, niezwiązanym bezpośrednio ze Świętą Chronologią MCU. Jednocześnie twórcy bawią się motywem multiwersum – w serii pojawił się choćby The Watcher znany z „What If…”, co delikatnie łączy tę rzeczywistość z większą układanką Marvel Studios.
Dla strategii studia „X-Men ’97” ma jeszcze inne znaczenie. To miękkie przygotowanie widzów na pełnoprawne wprowadzenie X-Menów do MCU, które Kevin Feige zapowiada bardzo ostrożnie. W tle wiemy, że po „Avengers: Secret Wars” Disney ma zarezerwowane sloty na aż cztery filmy Marvela w 2028 roku. Prawdopodobieństwo, że przynajmniej jeden z nich będzie o mutantach, jest bardzo wysokie, a popularność animacji może wręcz przyspieszyć konkretne decyzje.
Przyjazny Spider-Man z sąsiedztwa – 2. sezon
Kolejną animacją jest „Przyjazny Spider-Man z sąsiedztwa” (kontynuacja „Friendly Neighborhood Spider-Man”). Drugi sezon ma trafić na Disney+ pod koniec 2026 roku. Serial rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, choć w przeciwieństwie do „X-Men ’97” był od początku komunikowany jako część multiwersalnej układanki MCU.
Relacja Marvel Studios z Sony Pictures, które dzierży prawa do filmowego Spider-Mana, jest tu kluczowa. Kinowe produkcje z Tomem Hollandem są współtworzone przez oba studia, natomiast animacje pozwalają Marvelowi budować własną, niezależną wizję Pajączka. To dobry sposób na testowanie wątków, które potem mogą przeniknąć do filmów fabularnych, jak choćby motywy z komiksu „Brand New Day”.
Jakie filmy Marvela zobaczymy w 2026 i 2027 roku?
Po okresie bardzo gęstego kalendarza, gdy niemal co kilka miesięcy do kin wchodził nowy tytuł MCU, studio przeszło do bardziej ostrożnej polityki. Liczba filmów jest mniejsza, ale każdy z nich ma duży ciężar fabularny. W latach 2026–2027 listę otwiera Spider-Man, a zamykają ją dwie odsłony Avengers.
Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Czwarty film z Tomem Hollandem, w oryginale „Spider-Man: Brand New Day”, w Polsce funkcjonuje jako „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Premiera w kinach została zaplanowana na 31 lipca 2026 roku. To wspólny projekt Marvel Studios i Sony Pictures, podobnie jak „Homecoming”, „Daleko od domu” i „Bez drogi do domu”.
Tytuł nawiązuje bezpośrednio do kontrowersyjnego komiksowego story arcu „Brand New Day”, w którym życie Petera Parkera zostaje radykalnie „zresetowane” po układzie z Mephisto. W MCU już raz widzieliśmy drastyczne konsekwencje zmiany rzeczywistości w „Spider-Man: Bez drogi do domu”, gdzie zaklęcie Strange’a wymazało pamięć o tożsamości Pajączka. Kolejny film może pójść jeszcze dalej i połączyć osobisty restart bohatera z globalnym soft‑rebootem, który czeka całe MCU po „Secret Wars”.
Avengers: Doomsday
„Avengers: Doomsday” to pierwszy z dwóch finałowych filmów Sagi Multiwersum. Produkcja pierwotnie ogłaszana jako „Avengers: The Kang Dynasty” przeszła dużą zmianę po rezygnacji z wątku Kanga. Obecnie wiemy, że:
- amerykańska premiera ma odbyć się 18 grudnia 2026,
- film wyreżyserują bracia Russo, którzy wcześniej stworzyli „Avengers: Infinity War” i „Avengers: Endgame”,
- Robert Downey Jr. ma zagrać Victora Von Dooma.
Wprowadzenie Dooma w roli głównego przeciwnika tuż po debiucie nowej Fantastycznej Czwórki jest spójnym ruchem – Reed Richards i jego zespół wchodzą do MCU w „Fantastycznej 4: Pierwsze kroki” (2025), a rok później ich arcywróg może zostać zagrożeniem dla całego multiwersum. Bracia Russo mają za sobą doświadczenie w prowadzeniu ogromnych, wielowątkowych historii, co dobrze wróży tak rozbudowanej opowieści.
„Doomsday” ma pełnić podwójną funkcję. Z jednej strony to spektakl akcji, który musi dorównać skali „Endgame”. Z drugiej – przygotowanie gruntu pod jeszcze większą, multiwersalną układankę w „Secret Wars”, gdzie spotkają się różne wersje znanych bohaterów. Z biznesowego punktu widzenia film ma także przywrócić część widzów, którzy odsunęli się od MCU po przesycie treści w Fazie IV.
Avengers: Secret Wars
Na „Avengers: Secret Wars” zaplanowano premierę 17 grudnia 2027. Scenariusz pisze Michael Waldron, który pracował wcześniej nad „Loki” oraz „Doctor Strange w multiwersum obłędu”, a za reżyserię ponownie mają odpowiadać bracia Russo. Komiksowy pierwowzór „Secret Wars” opowiada o zderzeniu całych rzeczywistości i tworzeniu nowego, posklejanego świata. Filmowa wersja, w ramach Sagi Multiwersum, ma pełnić bardzo podobną rolę – zamknąć obecny porządek i dać Marvelowi czyste pole do nowej konfiguracji.
Po „Secret Wars” w kalendarzu Disneya zarezerwowano sloty na aż cztery filmy Marvela w 2028 rokuX-Menów w MCU, nowych wcieleniach postaci, które już zginęły, oraz fresz starcie dla Avengersów w odświeżonym składzie. Soft‑reboot prawdopodobnie oznacza nowe obsady dla ikonicznych ról – szansa na powrót Iron Mana czy innej wersji Wolverina jest realna, choć wciąż niepotwierdzona.
Jakie jeszcze projekty Marvela wiszą w powietrzu?
Oprócz jasno wpisanych do kalendarza produkcji istnieje długa lista tytułów, które utknęły w „produkcji wiecznie w przygotowaniu”. Część z nich była oficjalnie zapowiadana na panelach w rodzaju San Diego Comic-Con, część pojawiała się w przeciekach i wywiadach.
Blade i inne skasowane lub wstrzymane filmy
Najgłośniejszym przykładem jest „Blade” z Mahershalą Alim. Film zapowiedziano w lipcu 2019 roku, później wielokrotnie zmieniano scenarzystów i reżysera – przewijali się Stacy Osei-Kuffour, Bassam Tariq, Beau DeMayo, Michael Starrbury czy Yann Demange. Ostatecznie w 2024 roku produkcję usunięto z harmonogramu premier, co stawia projekt w zawieszeniu.
W podobnej sytuacji są między innymi:
- „Armor Wars” – wielokrotnie przekładany między formą serialu a filmu,
- film produkowany przez Scarlett Johansson, zapowiadany po „Czarnej Wdowie”,
- seriale „Nova”, „Strange Academy” oraz produkcje wokół Okoye i Wakandy,
- sequele „Shang-Chi” i „Czarnej Pantery”,
- plotkowany projekt „Young Avengers” z Ms. Marvel jako jedną z centralnych postaci.
Marvel oficjalnie nie ogłasza ich skasowania, ale też nie wpisuje na aktualne listy premier. Realnie najbardziej prawdopodobne wydają się kontynuacje tytułów, które dobrze zadziałały w box office lub na Disney+ – „Shang-Chi”, „Wakanda” czy Ms. Marvel dają mocne podstawy pod większe projekty, choć ich miejsce w kalendarzu zapewne zostanie określone dopiero po zakończeniu Sagi Multiwersum.
Rola X-Menów i Fantastycznej Czwórki
Zakup 20th Century Fox przez Disneya otworzył Marvelowi drogę do X-Menów i Fantastycznej Czwórki. Reboot tej drugiej trafił już do oficjalnego planu jako „Fantastyczna 4: Pierwsze kroki” (2025), z Pedro Pascalem, Vanessą Kirby, Josephem Quinnem i Ebonem Moss‑Bachrachem w obsadzie. Obecność Victora Von Dooma w „Avengers: Doomsday” sugeruje, że Fantastyczna Czwórka nie pozostanie osobną wyspą, ale szybko wejdzie do głównego nurtu MCU.
W przypadku X-Menów Kevin Feige wypowiada się bardzo ostrożnie. W MCU mieliśmy już pierwsze sygnały – wzmianki o mutacji w „Ms. Marvel”, pojawienie się Profesora X w „Doctor Strange w multiwersum obłędu” czy wątki w „The Marvels”. Do tego dochodzi popularność „X-Men ’97”. Wspólny finał w „Secret Wars” wydaje się idealnym miejscem na symboliczne „wrzucenie” mutantów do nowego, połączonego uniwersum, w którym obok Avengersów i Fantastycznej Czwórki działają także X-Meni.
Co oznacza soft-reboot MCU po Secret Wars?
Po dwóch „Avengersach” Marvel będzie miał za sobą niemal dwie dekady ciągłej opowieści. Z biznesowego i kreatywnego punktu widzenia pełne kasowanie continuity byłoby ryzykowne, dlatego studio coraz częściej mówi o soft-reboocie. Chodzi o sytuację, w której:
- część wątków i wydarzeń pozostaje w mocy,
- multiwersalne zamieszanie pozwala „przepisać” wybrane fragmenty historii,
- nowi aktorzy mogą przejąć znane role (np. Iron Mana czy Wolverine’a),
- zachowana zostaje możliwość gościnnych powrotów poprzednich wersji bohaterów w specjalnych projektach.
Takie podejście pozwala z jednej strony utrzymać więź z fanami, którzy śledzili MCU od „Iron Mana”, a z drugiej dać nowym widzom przystępny punkt wejścia. W połączeniu z czterema zarezerwowanymi slotami filmowymi na 2028 rok i planami sięgającymi co najmniej do 2028 roku, widać, że Marvel nie zamierza zwalniać. Zmienia tylko taktykę – mniej tytułów, więcej znaczących wydarzeń, mocniejsze oparcie o multiwersum i świadome otwarcie drogi dla kolejnego pokolenia superbohaterów.