wyjazd na wakacje 2021 a covid przepisy

Koronawirus, początkowo sprawa lokalnej epidemii w chińskiej prowincji Hubei, dzisiaj dotarł na wszystkie kontynenty paraliżując codzienne życie miliardów ludzi. Od początku wiadomym było, że niekorzystna sytuacja na świecie odbije się przede wszystkim na branży turystycznej – granice Polski na początku epidemii były trwale zamknięte, a nawet gdy je otworzono ludzie wyjeżdżają raczej sporadycznie i ostrożnie.

Wakacje 2020 i wyjazdy poza terytorium UE

Wszystkie dane statystyczne pokazują, że Polacy coraz częściej decydują się na spędzenie swojego urlopu zagranicą. Wśród krajów spoza Unii Europejskiej najczęściej wybierana jest Turcja oraz Egipt: dzisiaj w obu tych krajach zanotowano znaczną ilość zakażeń koronawirusem, więc podróżowanie tam wielu osobom wydaje się zwyczajnie niebezpieczne. Dodatkowo, w przypadku krajów spoza UE Polacy wracający do kraju zmuszeni są przechodzić dwutygodniową kwarantannę, podczas której tego, żeby nie wychodzili z domu będzie pilnować policja. Zdecydowana większość pracującej części naszego społeczeństwa nie może pozwolić sobie na coś takiego i rezygnuje z wakacji w krajach poza UE.

Podróżowanie po Unii Europejskiej

Polacy, jak i inni obywatele Unii Europejskiej nie muszą jednak przechodzić kwarantanny jeżeli podróżowali do innego kraju członkowskiego. W wakacje 2020 roku dozwolone jest więc przekraczanie granic wewnętrznych UE. Można pojechać m.in. do Włoch, Chorwacji, Hiszpanii, Grecji czy Bułgarii. Niestety, należy mieć świadomość, że w żadnym z tych krajów koronawirus nie został zwalczony całkowicie. Na Bałkanach wręcz przeciwnie: w wakacje rozpoczął się gwałtowny wzrost nowych zakażeń i zgonów spowodowanych nowym wirusem. W podobnej sytuacji jest Hiszpania – tam również w lipcu 2020 roku na nowo ludzie zaczęli chorować, a liczba wynajmowanych lokali przez turystów dramatycznie spadła z powodu obawy przed zakażeniem. W teorii więc: podróżowanie po Unii Europejskiej jest dozwolone, ale w praktyce bardzo wiele osób woli spędzić wakacje albo bliżej domu albo z nich całkowicie zrezygnować.

A kto zyskał na pandemii?

Trudno w to uwierzyć, ale być może z obecnej sytuacji profity odniosą… polskie ośrodki turystyczne m.in. nad Morzem Bałtyckim, na Mazurach, Kaszubach czy na Kujawach. W ostatnich latach obserwowaliśmy tendencje do masowego wyjeżdżania na wczasy zagranicę. Polacy wakacje w kraju kojarzyli raczej z okresem swojej młodości, kiedy granice nie były otwarte, a podróżowanie tak dostępne. Pandemia koronawirusa spowodowała, że pragnący wypoczynku Polacy, jednocześnie w większości nadal obawiający się zakażenia masowo zaczęli wybierać ośrodki krajowe. Mazury przeżywają w wakacje 2020 prawdziwe oblężenie, Morze Bałtyckie pełne jest turystów nawet w deszczowe dni. Zapomniane kurorty nad urokliwymi jeziorami w rodzimym obszernym paśmie pojezierzy na nowo zyskują. Polacy zaczynają doceniać w kontekście wypoczynku swój własny kraj i na nowo odkrywać jego piękno. Minusem tej sytuacji jest jednak to, że… wakacje last minute w Polsce to nie lada wyczyn! Większość ośrodków ma terminy zajęte do końca sierpnia i bardzo ciężko znaleźć jeszcze coś ciekawego w razie chęci spontanicznego wyjazdu.